Coraz częściej słyszymy o zjawisku, które trudno zignorować: tuż przed świętami, wakacjami czy feriami zimowymi na oddziałach pojawia się więcej starszych osób, które… niekoniecznie wymagają pilnej hospitalizacji.
Bywa, że rodzina nie jest w stanie dłużej udźwignąć opieki albo po prostu potrzebuje odpoczynku – i szpital staje się „bezpiecznym miejscem”, gdzie senior ma mieć zapewnioną całodobową opiekę.
Problem w tym, że szpital nie jest ani domem, ani domem opieki – a dla osoby starszej taki pobyt bywa ogromnym źródłem stresu, dezorientacji i poczucia odrzucenia.
Za tym zjawiskiem bardzo rzadko stoi zła wola. Najczęściej – bezradność. Rodziny opiekujące się osobą starszą są skrajnie zmęczone fizycznie i psychicznie – czasem od wielu miesięcy lub lat.
Z drugiej strony system opieki jest przeciążony: na miejsce w państwowym domu pomocy społecznej czeka się miesiącami, a wiele placówek nie chce przyjmować seniorów na krótki czas. Szpital – czynny 24 godziny na dobę, refundowany, z personelem medycznym – wydaje się „najprostszym” rozwiązaniem.
Ale dla samego seniora często oznacza to pobyt w obcym, głośnym miejscu, poczucie odrzucenia oraz ryzyko infekcji szpitalnych i niepotrzebnych procedur medycznych.
Rzecznik Praw Obywatelskich wprost mówi o „bezpodstawnej hospitalizacji seniorów” i podkreśla, że osoby starsze bywają pozostawiane w szpitalach także w okresie świątecznym i urlopowym, bo brakuje innych form opieki.
Feries zimowe – czas odpoczynku czy czas wyrzutów sumienia?
Zbliżające się ferie zimowe to dla wielu rodzin naturalny moment, by pomyśleć o przerwie: wyjechać z dziećmi w góry, odwiedzić znajomych, po prostu odetchnąć. Gdy jednak w domu jest niesamodzielna mama lub tata, pojawia się dylemat: „Jak ich zostawić? Jak wszystko zorganizować? Czy jestem złym dzieckiem, jeśli chcę wyjechać?”
Alternatywą dla „feryjnej hospitalizacji” mogą być krótkoterminowe pobyty w domach opieki i ośrodkach takich jak Pilaszków – często nazywane pobytami wytchnieniowymi lub turnusami czasowej opieki. W praktyce wygląda to tak, że senior na 1–4 tygodnie trafia do miejsca, gdzie:
- ma zapewnioną całodobową opiekę pielęgniarską i opiekuńczą,
- dostaje regularne posiłki dostosowane do jego potrzeb,
- może skorzystać z rehabilitacji, ćwiczeń, terapii zajęciowej,
- jest w otoczeniu innych osób w podobnym wieku
Opieka wytchnieniowa – ulga bez poczucia winy
Warto wprost powiedzieć: opiekun też ma prawo do odpoczynku. Rzecznik Praw Obywatelskich i eksperci od lat podkreślają, że rodziny opiekujące się niesamodzielnymi seniorami wymagają systemowego wsparcia – inaczej grozi im wypalenie, depresja, a czasem własna choroba.
Dobrze zaplanowany, krótkoterminowy pobyt w domu opieki to nie porażka rodziny, tylko mądra troska – i o seniora, i o siebie.
W Pilaszkowie często obserwujemy, że seniorzy, którzy początkowo podchodzili do takiego turnusu z nieufnością, po kilku dniach zaczynają mówić: „tu jest spokojnie”, „ludzie są mili”, „coś się dzieje”, „nie jestem sam”. Dla wielu rodzin to doświadczenie otwiera drogę do korzystania z takich form wsparcia także w przyszłości.
Jeśli myślisz o wyjeździe, a jednocześnie martwisz się o to, jak zapewnić opiekę mamie, tacie czy dziadkowi – porozmawiaj z nami. Pilaszków jest właśnie po to, by zamiast „szpitala na przechowanie” zaoferować seniorowi godne, spokojne i ciepłe miejsce na czas Twojego odpoczynku.
Miesięczny pakiet opieki już od 5000 zł
SPRAWDŹ CENNIK NASZYCH USŁUG
Warto wiedzieć o Pilaszkowie:
- DLACZEGO ZDECYDOWALIŚMY SIĘ NA DOM OPIEKI DLA MAMY?
- ODZYSKAJ SPRAWNOŚĆ Z NASZĄ REHABILITACJĄ
- WIRTUALNY SPACER PO PILASZKOWIE
- CZY KRÓTKOTERMINOWY TURNUS W DOMU OPIEKI TO DOBRY POMYSŁ?
- RODZAJE POBYTÓW I CENNIK DOMU OPIEKI



